Tulipomania i mechanizmy jej przyświecające

W historii ekonomii nie brakuje zdarzeń, które pociągnęły za sobą nieodwracalne skutki. Doskonałym przykładem tego typu zjawisk o zasięgu globalnym są bańki spekulacyjne wiążące się z fazami boomu oraz krachu. Nagłe wzrosty cen dóbr uwarunkowane zjawiskami psychologicznymi, a następnie dynamiczne ich spadki, którym przyświeca tzw. efekt kuli śnieżnej odcisnęły piętno na światowej ekonomii, a nawet gospodarce. Jednym z tego typu zjawiska jest tulipomania zwana także tulipanomanią.

Spekulacyjne szaleństwo

Zjawisko tulipomanii to klasyczny przykład spekulacyjnego szaleństwa. Określenie to nadano sytuacji ekonomicznej, która miała miejsce w latach 1636-1637 w Holandii. Kazus owego przypadku polegał na ogromnym i nade dynamicznym wzroście cen cebulek tulipanów spowodowanym rosnącą modą na ten rodzaj kwiatu.  Ale od początku…

Historia tulipanów

Tulipany przybyły na Stary Kontynent z ówczesnego Imperium Osmańskiego w wieku XVI. Ogromną popularnością cieszyły się w krajach Niderlandzkich, a wszystko za sprawą bogacącej się klasy średniej oraz arystokracji. Bynajmniej zjawisko bańki spekulacyjnej nie ma tu związku z nadmiarem pieniędzy w portfelach obu tych klas. Szkopuł tu, że pomiędzy obiema warstwami wytworzyła się swego rodzaju rywalizacja polegająca na prowadzeniu hodowli coraz rzadszych i trudniej dostępnych gatunków oraz odmian. Uprawa tytułowych kwiatów rozpoczęła się na dobre w Holandii w roku 1593. Dzieło zapoczątkował jeden z najpopularniejszych botaników w Europie – Charles de L’Ecluse, który przystosował sprowadzone z dzisiejszej Turcji cebulki do zimniejszego klimatu Niderlandów. Krzyżówki oraz badania nad tulipanami zostały wykradzione z gabinetu Francuza, a następnie zaatakowane przez wirusa pstrości , który sprawił, że płatki tulipanów przyjęły niewyobrażalne jak na owe czasy kształty. Zarażenie poszczególnych okazów sprawiło, że kwiaty dynamicznie marniały – wirus TBV zaś rozprzestrzeniał się w tempie zastraszającym. Owa anomalia botaniczna stała się przyczynkiem do wystąpienia tak zwanej gorączki tulipanowej. Poczytaj artykuły na Comparic

Symbol prestiżu

Kwiaty na skutek powyższych zdarzeń stały się symbolem prestiżu, a wręcz ekskluzywności. Pokłosiem tulipanowej gorączki były astronomiczne ceny kwiatu. Za cebulkę tulipana płacono wówczas nawet około tysiąca guldenów. Ciekawostkę stanowi fakt, że w roku 1623 średni roczny dochód przedstawiciela Niderlandów wynosił około 150 guldenów. Skala spekulacyjnej bańki przybrała rozmiary niewyobrażalne.

Rosnąca wartość

Wartość tulipanów rosła dynamicznie. Dochodziło do abstrakcyjnych sytuacji w których za niewielki bukiet kwiatów nabywano obszerne grunty i stada bydła. Rekordem cenowym pozostaje wartość cebulki Semper Augustus, która została zakupiona za 6000 guldenów. Kwiatami zaczęto handlować na coraz większą skalę, co doprowadziło do występowania zjawiska finansowych spekulacji, czyli celu zwielokrotnienia włożonego kapitału. Paradoks tulipomanii polega na tym, że choć od zdarzenia minęły setki lat, to dokładnie ten sam mechanizm stosowany jest na współczesnej giełdzie papierów wartościowych. Zobacz kilka informacji o Kursach

Go Top